Natchniony felietonem o pogańskich kapelach metalowych (dorwany na onet.pl - Poganie was pogonią) ruszyłem na poszukiwanie omawianej w artykule muzyki w nieprzebranych zasobach youtube'a. W ten sposób w oko, a właściwie "w ucho" wpadł mi, pochodzący z Wysp Owczych, Týr.
Płyta "By The Light Of The Northern Star" nagrana jest w oparciu o standardowe instrumentarium (większość pagan metalowych kapel sięga do instrumentów dawnych) w raczej średnich oraz nieco wolniejszych tempach. Szybsze, nieco cięższe i zdecydowanie bardziej energetyczne kawałki to "Hold The Heathen Hammer High", "Into The Storm", "Ride" czy tytułowy "By The Light Of The Northern Star". Wszystkie utwory charakteryzują się miłymi dla ucha melodiami (kojarzy mi się szwedzkie granie), solówkami, czystym śpiewem i dobrze dogranymi chórami. Ciekawym doznaniem jest odsłuch dwóch utworów odśpiewanych w języku farerskim. Mowa tu o "Tróndur Í Gøtu" oraz "Turið Torkilsdóttir", w których dziwnie brzmiący, gardłowy język dodaje nienamacalnej podniosłości. Na szczególną uwagę zasługuje kawałek "By The Sword In My Hand" - tekst jest dość patetyczny, lecz przygniatający do ziemi refren szybko wpada w ucho.
Nie znam poprzednich dokonań chłopaków z Týr, więc nie jestem w stanie ocenić czy ten najnowszy album to krok w przód czy w tył w ich działalności. Na pewno album nie powala na kolana. Patrząc przez pryzmat muzyki metalowej nie jest to jakiś przełom, który wyznaczyłby nową drogę. To rzetelnie przygotowany materiał, do którego ciężko się przyczepić. Średnie tempa, niezbyt ciężkie brzmienie (co w ich przypadku działa zdecydowanie in plus), charyzmatyczny głos wokalisty okraszone miłymi dla ucha melodiami i chórkami składają się na płytę, która jeszcze jakiś czas gościć będzie w moim odtwarzaczu.
W Polsce CD kosztuje 60-65 pln, ale można go kupić przez ebay w Wielkiej Brytanii za 34 pln (to już z przesyłką! - realizacja w 5 dni).
opinie Prześlij komentarz
Prześlij komentarz