Wieś jakich mało

2008-07-05
 
opinie: 4
 
 Edit Post
Wczoraj w pubie zostałem nieprawdopodobnie negatywnie zaskoczony zachowaniem pewnego typka. Myślałem, że po ponad dwóch latach działalności pubowej i wcześniejszej częstej bytności ww tego typu przybytkach, widziałem już wszystko. Okazuje się, że byłem w błędzie. Znany mi z widzenia gość, okazał się tak nieprawdopodobnym bucem, że głowa mała. Dupny bogacz, ze zmywaka w Anglii. Rzucanie barmanowi napiwku za bar, rzucanie w niego monetami, czy teksty w stylu: ja jestem dziany, mam w domu na stole 25 tysięcy; siedzę i patrzę sobie na nie; kupiłem "se" trzy samochody. Lame, weak and don't be gay.
 

Strzały z nikąd

2008-06-18
 
opinie: 2
 
 Edit Post
Mecze Polaków nie przyniosły mi sportowej radości. Ani w trakcie, ani po meczach. Tym bardziej po meczu Austria - Polska, kiedy w nocy trzech schlanych natrętów próbowało wejść tam gdzie ich nie proszono. Próbując im w tym przeszkodzić otrzymałem piękną pikietę od pewnego mięśniaka o zlasowanym mózgu, a kiedy mnie zamroczyło, poprawkę kolanem. Dzięki temu przyjrzałem się dokładnie niedawno położonemu brukowi z bliska. Niby śladów żadnych nie było, ale w piątek czułem się marnie. Olałem objawy zwalając je na kaca, który po wypitych kilku piwach do i po meczu miał pełne prawo się pojawić. Przez cały weekend nie potrafiłem się obudzić, marnie się czułem, ale zrzuciłem to na zmęczenie. Jednak w poniedziałek w pracy poczułem się fatalnie: zawroty głowy, trzęsące się ręce, jąkanie, pocenie, miękkie nogi. Zwolniłem się z pracy i dzięki pomocy mej lubej dotarłem do lekarza, który stwierdził wstrząs mózgu. Bywa i tak. Plusy jakieś są - dzięki skierowaniu na rentgen czaszki upewniłem się, że nadal mam czaszkę wypełnioną mózgiem. A i kolczyk jest na miejscu ;)
 

Praca wre

2008-06-03
 
opinie: 2
 
 Edit Post
Czerwiec znowu jest gorący pod względem pracy. Tej zawodowej (spowodowanej corocznymi czerwcowymi targami) i tej własnej. Nie można też zapomnieć o uczelni. Remont Undera trwa w najlepsze, ale wszystko zmierza ku lepszemu. Moje pierwsze kroki w murowaniu wyszły nieźle - murek stoi jak się patrzy. Nawet bez zarzutów przyjął na siebie tynk, co pozwoliło jemu i jego okolicy uzyskać wygląd określany mianem "jest równość". Zastanawiająca większość odwiedzających dziwna konstrukcja nad schodami wygląda już niemal jak zaprojektowana antresola. Wczoraj po kilku godzinach pracy udało się przymocować podłogę. Ten etap prac był dla mnie idealny, gdyż od dziecka - nauczony przez ojca - uwielbiam pracować w drewnie (najwdzięczniejszy materiał budowlany). Tym bardziej jeżeli ma się do czynienia z pięknymi belami sosnowego drewna.

Pozostaje jeszcze kilka szczegółów i na piątek musimy się wyrobić. Zdjęcia prezentujące postępy i rozwój prac znajdą się na stronie www pubu.
 

Bob budowniczy

2008-05-23
 
opinie: 4
 
 Edit Post
Wczorajszy dzień wolny od pracy był bardzo pracowity. Remont Undera rozkręcił się i kręcić się będzie jeszcze przez jakiś czas, gdyż dużo zostało do zrobienia, a czasu coraz mniej. Tym bardziej, że są już rezerwacje na nowe loże na mecz Polski z Niemcami na Euro 2008.

Poza wieloma pracami remontowymi podjąłem się wczoraj postawienia ściany z odzyskanych cegieł. Zadanie niby proste. Jest zaprawa, kielnia, poziomica i cegły. Tylko trzeba to złożyć do kupy. Murując pierwszą w swoim życiu cegłę do podłoża uznałem, iż można to już zaliczyć jako postawienie domu (stawiam "ptaszka" przy męskim punkcie życia "budowa domu"), a trwające chwilę poziomowanie jej jako jego wykończenie. Efektem kilku godzinnej pracy w parterze, zużyciu niemal stu cegieł i 75 kilogramów zaprawy murarskiej jest fragment przyszłej ściany, która zakryć ma nieatrakcyjną przestrzeń pod schodami.

Do końca ścianki jeszcze kilka worków zaprawy...
 
Related Posts with Thumbnails