Zbliżający się mecz z Niemcami powoduje u mnie coraz większą nerwicę. Jak zawsze podchodzę do tego niezwykle emocjonalnie. Czuję się jak przed ważnym egzaminem - odczuwam niepokój, skręca mi żołądek, pocą się dłonie, robi mi się duszno. A z każdym dniem jest gorzej. Choć realnie patrząc średnio wierzę w sukces, to w głębi serca liczę na to, że pokonamy w jakiś sposób zadufanych w sobie fryców. Patrząc od strony nerwów dobrze, że w pracy mam totalny zajob - poza normalną pracą muszą zająć się targami AP - a w Under maraton remontowy trwa. Dzięki temu nie mam czasu myśleć o meczu.
Oby mój nastrój po meczu był lepszy niż dwa lata temu...
Hobby Update - Listopad 2025: Blood Bowl i Star Wars
4 tygodnie temu



opinie Prześlij komentarz
Prześlij komentarz